Kopanie kryptowalut – czy nadal się opłaca?

Kopanie kryptowalut – czy nadal się opłaca?

Jak podają portale poświęcone kryptowalutom – jakieś trzy lata temu wybuchł boom na kopanie kryptowalut. Inwestorzy wykopywali Bitcoina za pomocą własnych komputerów, koparek przechowywanych w wynajmowanych mieszkaniach i garażach czy nawet za pomocą pokrętnie zainstalowanego oprogramowania na sprzęcie w zakładach pracy. Ten efekt dawno już przygasł. Co było powodem i czy mining ma jeszcze sens?

Czym jest kopanie kryptowalut?

Kopanie kryptowalut to czynność polegająca za zatwierdzaniu nowych bloków i dołączaniu ich do łańcucha. Aby doszło do wykopania bloku, koparka musi rozwiązać zaawansowane działanie kryptograficzne. Rozwiązaniem jest tzw. hash – ciąg znaków, który spełnia określone równanie. Jeśli hash okaże się prawidłowy, zostanie wykopany nowy blok, a górnik bądź kopalnia otrzymają nagrodę w postaci odpowiedniej liczby jednostek kryptowaluty.

Nagroda jest jednak zmienna i w wielu przypadkach – np. Bitcoina – zmniejsza się co jakiś czas dwukrotnie. Również trudność równania regulowana jest przez sam kod źródłowy, co zapobiega zbyt szybkiemu wykopywaniu nowych bloków w przypadku, gdy dojdzie do kumulacji sił górników i koparek. Innymi słowy, im więcej osób bierze udział w miningu, tym staje się on trudniejszy.

Czemu nie warto już kopać Bitcoina?

Na chwilę obecną kopanie Bitcoina stało się inwestycją zupełnie nieopłacalną. Wynika to z dwóch nakładających się na siebie zjawisk – zbyt dużej liczby minerów i galopująca bessa.

Duża liczba minerów, zwłaszcza połączonych w grupy, zawsze jest niekorzystną wiadomością dla inwestora, który chciałby zacząć kopać na własną rękę. Istnieje bardzo mała szansa, że pojedyncza osoba wykopie blok – olbrzymie kopalnie niemalże całkowicie zmonopolizowały rynek. Dodatkowo cena sprzętu do kopania oraz energii elektrycznej w ostatnich latach wzrosły, co również odbija się na opłacalności miningu.

Dochodzi także problem bessy, w której od roku znajduje się Bitcoin. Przypominamy, że w stosunku do grudnia zeszłego roku waluta ta straciła ponad 70% wartości i na ten moment ceny koparek połączone z samym zużyciem prądu są zbyt wysokie, aby inwestycja w kopanie w ogóle się opłaciła.

A co z innymi kryptowalutami?

Niektórzy minerzy przerzucili się na drobniejsze altcoiny, których wykopywanie nadal może być opłacalne. Zdecydowana większość tego typu kryptowalut charakteryzuje się jednak mało stabilnym kursem na rynku kryptowalut, przez co inwestorzy wolą skupywać je na giełdzie i odsprzedawać przy hossie, niż poświęcać czas na skrupulatne wydobywanie. Nie oznacza to jednak, że nie ma już w ogóle minerów – po prostu w porównaniu z sytuacją sprzed roku jest ich znacznie mniej.